Cześć,

Wpisałeś FTP do aplikacji, ustawiłeś strefy i trenujesz według planu. Wszystko gra.

Ale na trasie coś nie gra. Strefa 3 wydaje się za ciężka. Albo za lekka. Albo wynik z zimowego testu na trenażerze kompletnie nie zgadza się z tym jak jedziesz na zewnątrz.

Masz rację. Twoje FTP prawdopodobnie kłamie.

Skąd problem?

Standardowy test FTP to 20 minut z pełnym gazem, potem bierzesz 95% wyniku. Ten przelicznik działa dla mniej więcej połowy kolarzy. Reszta jest powyżej lub poniżej.

Badania pokazują że zakres jest ogromny. U sprinterów torowych prawdziwe FTP to nawet 86% wyniku z 20 minut, u czasowników nawet 96%. To różnica kilkudziesięciu watów, wystarczy żeby wszystkie strefy były błędne.

Trzy powody dla których twój wynik jest zawyżony:

Pierwszy: test robisz po odpoczynku i z motywacją. Trening robisz zmęczony i często w kiepskiej pogodzie. Twoje FTP testowe to nie twoje FTP treningowe.

Drugi: jeśli jesteś bardziej sprinterem niż czasowcem, twój wynik z 20 minut zawiera dużą składową anaerobową. Aplikacja tego nie wie i liczy strefy jakbyś był czystym dieslem.

Trzeci: FTP na trenażerze i FTP na zewnątrz to często dwie różne liczby. Temperatura, pozycja, wiatr, wszystko wpływa na moc.

Co z tym zrobić?

Zamiast ufać jednej liczbie z jednego testu, zbieraj dane z wielu jazd. Twoje prawdziwe FTP to moc którą regularnie trzymasz przez 40 do 60 minut w normalnych warunkach, nie w idealnym teście.

Sprawdź też jak reaguje tętno. Jeśli strefa 2 według aplikacji winduje ci tętno jak strefa 3, twoje FTP jest zawyżone. Strefy mocy bez kontekstu tętna to tylko połowa obrazu.

FTP jest użyteczny. Ale to jedno narzędzie, nie wyrok. Traktuj je jako punkt startowy, nie prawdę objawioną.

Keep reading